Wydawać by się mogło, że banki to jedne z tych niewielu pozostałych firm, które nie uciekają się do najgorszych sztuczek byle by zarobić. Niestety również i w tym gronie musiała się znaleźć czarna owca - PKO BP.
Pewnego razu czekałem na przelew od znajomego na konto w PKO BP. Przelew dotarł, zdziwiłem się, że brakowało w nim opisu - pewnie jakiś błąd systemu. Wypłaciłem część z otrzymanych pieniedzy. Ku mojemu zaskoczeniu kilka godzin później pojawił się drugi przelew - jak się okazało ten, na który czekałem od znajomego, z opisem w historii rachunku itd. Czytaj dalejZrobiony w "debet" przez PKO BP